Dzisiaj przedstawiamy wywiad z Bartkiem Popielem, trenerem szybkiego czytania i nie tylko, zapraszam do obejrzenia wywiadu.
Strona Bartka to: http://bartekpopiel.pl/
Tak wiem kadr mógłby być lepszy – ustawiłem lepszy, ale chyba sobie szturchnąłem albo coś innego że się przesunął. Jakby tego było mało – mieliśmy 2 mikrofony, z czego jednego zapomniałem włączyć
Ta duża srebrna magiczna kula – to własnie super mikrofon z którego jest ten wywiad nagrany.
Jeśli podobał Ci się wywiad to „Polub” ten wpis i dodaj komentarz z opinią – Dzięki!
Marcin Godlewski: Witam serdecznie. Marcin Godlewski z tej strony – MiastoSzkolen.pl. Dzisiaj goszczę i rozmawiam z Bartkiem Popielem.
Bartek Popiel: Witam Cie serdecznie Marcinie. Witam wszystkich oglądających.
Marcin: Będziemy dzisiaj rozmawiać na temat Miasta Szkoleń i tego kim tak naprawdę jest Bartek. Czasami zdarzają się pytania od osób które nie znają trenerów, więc chciał bym byś coś powiedział o sobie… Kim jest Bartek Popiel?
Bartek: Kim jest Bartek Popiel? Wiesz co, to jest dobre pytanie. Bartek Popiel jest człowiekiem który dużo pracował nad sobą, który wyszedł praktycznie od zera do momentu w którym jest dzisiaj – ale kosztowało to dużo, dużo wysiłku. Natomiast czym się zajmuję – jestem trenerem szybkiego czytania i technik pamięciowych i to jest taka główna działka w której się specjalizuję. Natomiast ponad to jeśli chodzi o ebiznes to prowadzę bloga o rozwoju osobistym: BartekPopiel.pl – na tym blogu jest mnóstwo informacji na temat rozwoju osobistego, na temat komunikacji, produktywności, szybkiego czytania oraz efektywnej nauki.
Marcin: Jestem czytelnikiem więc obserwuję cały czas. Wiem że też wydałeś książkę i całkiem dobrze się sprzedaje bo mam ją nawet na półce.
Bartek: Tak, napisałem… To było spełnienie moich marzeń. Wiesz, chciałem napisać kiedyś książkę i napisałem taką książeczkę „Zrobię to dzisiaj” i to jest książką o tym jak przestać odwlekać. To jest książka napisana na bazie moich doświadczeń bo ludzie mają z tym problem. Wiedzą co trzeba robić, mają informacje – ale problem jest w tym że oni tego nie robią. Bo albo nie mają wystarczającej motywacji, jakiegoś bodźca, albo oni uważają że jeszcze mają za małą wiedzę. Co jest nieprawdą, bo możesz mieć tej wiedzy multum, ale jak nie zaczniesz, albo jak zaczniesz to się okaże że i tak musisz wiele rzeczy nauczyć się od nowa.
Marcin: Naprawdę liczy się odpowiednie podejście do wszystkiego, zarówno do biznesu, szkoleń i pisania książki. Ja myślę że Ty masz odpowiednie podejście tego. Czy możesz coś powiedzieć w jaki sposób większość ludzi podchodzi do takich rzeczy? Bo rozumiem że część osób chodzi na szkolenia, ale nic z nimi nie robi. Co zmienić? co zrobić? żeby wykorzystywać te szkolenia? Przynajmniej w odpowiednim procencie żeby mieć efekty.
Bartek: Wiesz co… Teraz powiem dwie rzeczy które mogą kogoś urazić, ale za chwileczkę wyjaśnię, tak więc spokojnie. Chociaż mam dwie takie zasadnicze sprawy: uważam że ludzie są troszeczkę głupi i że są leniwi. Teraz wyjdźmy od tego jak to jest z ta głupotą. Jeżeli nie masz świadomości jakie konsekwencje przynosi Twoje zachowanie to jest „brak wiedzy”, jeżeli natomiast Ty masz świadomość jakie konsekwencje będzie miało Twoje zachowanie… Prosty przykład: ludzie wiedzą jakie jedzenie jest dla nich niezdrowe, mimo to jedzą je. Wiedzą że: hamburgery, cheesburgery, czy jakieś inne wielkie kebaby są niezdrowe, że zatykają nam żyły, podnoszą cholesterol itd. Mają tego świadomość a mimo to jedzą – to jest moim zdaniem głupota, a nie brak wiedzy. Więc teraz jest kwestia tego czy my wolimy zjeść pysznego kebaba, czy żyć dłużej i się cieszyć nasza rodziną. Wiesz mi się udało schudnąć w ciągu 3 miesięcy, 11 kilogramów – prosta rzecz, bez żadnej diety, po prostu wprowadziłem zdrowe nawyki. Natomiast, myślisz że Ja lubię ćwiczenia? Absolutnie nie – to nie jest tak że ja nie lubię być grubym. Generalnie wybrałem że wolę być szczupłym i czuć się dobrze z samym sobą. Czegoś sobie trzeba odmówić. Ja nie lubię sobie odmawiać rzeczy. Lubię jeść słodycze – uwielbiam słodycze! uwielbiam ciasta, pizze – ale wiesz, to jest wybór, po prostu.
Marcin: Czyli rozumiem: nie jesz pizzy, nie jesz słodyczy…
Bartek: Czasami się skuszę – oczywiście jak każdy, to jest normalne. Też nie możemy, demonizować, wpajać ludziom że Ci którzy zajmują się ebiznesem, rozwojem osobistym – że oni są genialni i w ogóle wiesz, naprawdę wyjątkowi. Oni też mają problemy. To są też ludzie. Możesz mieć portfel pełen pieniędzy, możesz mieć mnóstwo… fajny dom, wille z basenem… Ale nie ominą Cie pewne problemy, Tobie też będą chorować bliscy, Ty sam zachorujesz, ktoś zarysuje ci auto na parkingu, ktoś spowoduje stłuczkę, ktoś się wkradnie do twojego domu, itd. To są normalne problemy i one dotykają każdego z nas bez względu na status finansowy. Każdy ma problemy. Teraz jest kwestia tego jak Ty do tego podejdziesz, czy Ty zaczniesz biadolić – będziesz mówił „Jezu jakie moje życie jest do bani…”, czy powiesz „OK! mam problem, coś trzeba z tym zrobić”. To jest ważne żeby coś z tym po prostu zrobić.
Marcin: OK. Bartek, w takim razie jak takie podejście do życia przełożyć na edukację w internecie? Jak się uczyć? jak wykorzystywać te szkolenia które, będziesz miedzy innymi Ty prowadził.
Bartek: Wiesz co… W internecie jest różnica między tymi którzy odnoszą a między tymi którzy nie odnoszą. Różnica nie polega na tym że ktoś jest biedny czy bogaty, tylko na tym że ludzie dzielą się na zdecydowanych albo niezdecydowanych, bo wszyscy są zdolni, wszyscy mają informacje, wiedzę – przecież ta wiedza jest na wyciągnięcie ręki; za darmo ile można zdobyć informacji. Ja uważam że jest cała masa wiedzy która jest dostępna na wyciągnięcie ręki, problem polega na tym żeby ktoś był zdecydowany coś z tym zrobić, czyli biorę sobie wycinek wiedzy, np. „chce założyć bloga” i teraz szukam, jak ja mam tego bloga ściągnąć – powiedzmy paczkę z WordPress’a; gdzie ja mam wykupić hosting. Kupuję ten hosting, wrzucam tego WordPress’a, instaluję go – zrobić cokolwiek. Jedną małą rzecz. Wziąć tę wiedzę , przestać już nabywać powiedzmy jakieś „kosmiczne rzeczy” – tylko po prostu wziąć tą wiedzę i małymi kroczkami zacząć ją wdrażać. To jest moim zdaniem bardzo ważne. To jest też moim zdaniem mankament wielu szkoleń że one są że tak powiem „przerośnięte” – w sensie że one zawierają tyle wiedzy – bardzo dobrej wiedzy, ja w żaden sposób nie kwestionuję bo ona jest genialna. Natomiast jeśli taką wiedzę dostaje osoba świeża, to tej wiedzy jest tyle że ona ogląda pierwsze szkolenie, drugie szkolenie, trzecie szkolenie… 10 płyt.
Marcin: I nagle bum! Nic nie wiem…
Bartek: Właśnie. Nagle nic z tego niema. Powinna sobie obejrzeć pierwsze 15 minut i powiedzieć sobie „Aha! ten trener powiedział że mam…” zainstalować sobie bloga, że mam poszukać hostingu. Ja przerywam to wideo i już Wujek Google Twoim przyjacielem, szukasz hostingu, pytasz się po forach, pytasz się ludzi i zaczynasz działać. To jest bardzo ważne – zrób cokolwiek! malutką rzecz! Pamiętam jak ja instalowałem swojego pierwszego bloga, to była jakaś masakra, bo totalnie się nie znałem na programowaniu. Jak wrzuć WordPress’a?, jak zainstalować bazę danych? – siedziałem nad tym 10 godzin. Później paczę, działa! BartekPopiel.pl – to jest uruchomione! To było niesamowite. To mnie tak naprawdę napędzało do kolejnych działań, kolejnych sukcesów. Więc to co mogę ludziom poradzić: Weź wycinek wiedzy i od razu to wdróż! Od razu zacznij z tego korzystać – to jest moim zdaniem taki klucz żeby napędzić tą całą machinę.
Marcin: Motywacje przyjdzie z czasem. Prawda?
Bartek: Jasne! Sukcesy napędzają tą motywację. Dlaczego kwestionuję motywację przed jakimkolwiek działaniem? Bo ona jest bezsensowna. Wiesz ludzie chodzą na szkolenia motywacyjne, Tony Robbins, wiele innych… W Polsce też są już szkolenia i ludzie idą na szkolenie – łamią deskę ciosem karate, chodzą po węglu, łamią strzały, skaczą ze spadochronów itd. Są “napompowani” i to jest tak jak byś wziął balon. Pompujesz ten balon a jak go puścisz to wiesz jak to wygląda – on zaczyna wariować po całym pokoju, lata z lewej na prawą i jak powietrze zejdzie to ten balon spada jak taki kapeć.
Marcin: Dokładnie…
Bartek: Tak samo jest z tymi ludźmi. Oni są nadmuchani tymi emocjami i po prostu kwestia jest taka że mijają 2 tygodnie, Oni nie mieli planu, nie mieli pomysłu na życie i ta motywacja im nic nie daje. Motywacja powinna przyjść w momencie jak Ty już masz plan, jak już coś robisz i nagle powiedzmy że jesteś w połowie projektu i czujesz… “kurcze, troszeczkę jesteś zmęczony tym działaniem…” bo powiedzmy pracujesz 12/14 godzin na dobę – jesteś zmęczony i tu potrzebujesz motywacji, tu potrzebujesz żeby ktoś podszedł, wziąć Cie za ramiona, potrząsną Tobą! Mówi: “kurde jesteś już w połowie, weź to dokończ! dasz radę! będzie dobrze!”. To jest ten etap, ale nie przedtem. Przedtem potrzebujesz planu, konkretnego celu.
Podam jeszcze jeden taki przykład. Wiesz jak w armii amerykańskiej jest przysięga i tam dowódca pyta ludzi „czy jesteście zmotywowani do wykonania zadania?”, i ci żołnierze wszyscy krzyczą: „jesteśmy zmotywowani! jesteśmy gotowi!” – ale okazuje się że oni takie słowa „jesteśmy zmotywowani”, „jesteśmy gotowi” krzyczą przed każdym zadaniem, przed każdą misją. Ale jaka jest różnica? Oni wiedzą co mają dokładnie zrobić. Każda misja jest zaplanowana krok po kroczku.
Marcin: Tak, dokładnie…
Bartek: Tam niema miejsca na żadną interpretację, czy na jakieś takie luźne działanie. Tam wszystko musi być wykonane zgodnie z planem i dopiero później się motywują. To jest też ważne żeby najpierw zrobić plan. Zrób plan – są do tego znakomite narzędzia; dopiero później zacznij się do tego motywować. Zresztą jak będziesz ten plan realizował to ta motywacja zacznie się pojawiać sama, jeszcze jak ona będzie zgodna z Twoimi wartościami wewnętrznymi – to jest też ważne żebyś coś robił zgodnie z Twoimi celami, a nie celami ludzi których Ty gdzieś widzisz. Nasz wspólny kolega jeździ porsche – ok, super; ale może ktoś nie chce porsche? Zobaczą to w internecie – wow, super, fajnie porsche; ale może to jest trochę niespójne z ich wewnętrzną wartością. Może dla nich taką motywacją będzie to że będą chcieli zabrać swoją dziewczynę, żonę, nierzeczoną i pojechać na wakacje do Egiptu. Widzisz, mniej więcej tak było w moim przypadku. W zeszłym roku napisałem sobie tego ebook’a – on się tam fajnie sprzedaje. W tym roku dopiero wybrałem praktycznie całą prowizję; no i za 2 tygodnie biorę sobie narzeczoną, w zasadzie z żoną już w tedy i lecimy sobie do Egiptu. Tak więc to mogą być takie cele, to nie musza być od razu gigantyczne – aczkolwiek te gigantyczne motywują.
Marcin: Egipt jest popularny ostatnio.
Bartek: Ja już od dawna marzyłem, tak że wiesz…
Marcin: Wiesz co? Masz rację to co powiedziałeś. Ważne jest to żeby robić krok po kroku dawkami i realizować te małe dawki. Nauka krok po kroku to jest też cel Miasta Szkoleń – prawda?
Słuchaj, może powiedz Mi dlaczego Ty w sumie zdecydowałeś się zostać trenerem w Mieście Szkoleń? Co Cie przekonało do tego?
Bartek: Po pierwsze Ty mnie przekonałeś jako osoba. Długo się znamy, mamy wspólną grupę Master Mind itd. Przedstawiłeś Mi ten projekt – jest to pierwszy powód, że nie przyszedł człowiek z zewnątrz i powiedział „słuchaj robimy świetny projekt”; ja takich propozycji dostaję dziennie kilka. Ktoś chce żebym coś promował, pomagał, itd. Natomiast Ciebie znałem więc mieliśmy relację. Dwa: przedstawiłeś mi dokładnie jak to wszystko ma wyglądać, ta idea, dla kogo ona ma być, jakie są jej założenia – to Mi się spodobało. Tam własnie jest to że przychodzi „człowieczek” “ja chce mieć ebiznes”, “chce coś zacząć”, “chce zmienić swoje życie”. Widzi tam skład znakomitych trenerów, będą fajni ludzie którzy naprawdę się znają na swojej robocie i oni pokażą w małych dawkach. Czyli powiedzmy będzie to środa, godzina 20, jakieś tam szkolonko i szkolenie trwa 2 godziny. Szkolenie na zasadzie „najlepsze sposoby na budowanie listy mailingowej” i ktoś sobie wchodzi, słucha, robi notatki – ważne jest to aby on po zrobieniu tych notatek siadł do tego komputera i zrobił to co było na tym szkoleniu. Bo to że on wysłucha jeszcze 10, 15 sposobów.
Marcin: To nic nie da.
Bartek: On musi wziąć tą wiedzę i po prostu mówi: „OK! Zapłaciłem za to więc jeśli tego nie wykorzystam to zmarnuję swoją kasę”.
Marcin: Czyli też dobre jest to że te szkolenia będą co jakiś czas. Gdyby było codziennie inne szkolenie to się zakopiemy – to dobry powód by to porozdzielać.
Czyli przekonała Cie misja, trenerzy i moja skromna osoba – tak?
Bartek: Tak jest.
Marcin: Bartku, dla kogo są te szkolenia? dla kogo jest Miasto Szkoleń? Dla osób początkujących? średnio-zaawansowanych? zaawansowanych?
Bartek: Wiesz co… Ja przypuszczam że te wszystkie trzy poziomy które Ty przed chwilą wymieniłeś znajdą tam coś dla siebie. Mianowicie początkujący dowiedzą się: jak wybrać sobie domenę, gdzie kupić ta domenę, skąd pobrać jakiś skrypt do tworzenia bloga, itd – oni dostaną tą informację.
Osoby średnio-zaawansowane, powiedzmy mają bloga, mają czytelników, już tam coś się dzieje, coś stworzyli, ale powiedzmy mają małą sprzedaż, albo chcą by tych czytelników było więcej – dostaną też informację jak to zrobić. Ja mogę poprowadzić szkolenie z tego. Mam cały pakiet przygotowany w jaki sposób sprawić aby mieć więcej czytelników którzy np. czytają przez RSS. Ściągać ich to jest jedna bajka, natomiast zupełnie inna to budować z nimi relację żeby ci ludzie chcieli do Ciebie wracać. Musisz dawać wartość, tego też trzeba ludzi nauczyć.
Osoby bardzo zaawansowane – przypuszczam również znajdą tam mnóstwo strategi na budowanie listy adresowej, sprzedaż, copywritering.
Marcin: Zakres szkoleń będzie dość szeroki.
Bartek: To jest cała gama. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, jeżeli nawet już coś wie… Bo często jest tak że nawet od ekspertów usłyszysz coś co pomoże po roku, po dwóch -i ta informacja otwiera Ci nowe klapki w głowie i nagle „Kurcze! ja to kiedyś słyszałem ale gdzieś mi to umknęło, ale teraz mogę to wykorzystać na nowo„. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, zatem każdy kto jest zainteresowany budowaniem swojego ebiznesu, albo kto chce wspomóc swój biznes, ebiznesem – zapraszamy do Miasta Szkoleń, ponieważ tam będzie naprawdę solidna dawka wiedzy rozłożona na właśnie te małe partie – to jest coś co po prostu uwielbiam. Dostaną ludzie małe cegiełki które od razu należy wdrążyć. Jak oni to wdrążą to będą mieli efekty, będą przechodzili na coraz wyższe poziomy, no i być może kiedyś przejdą z poziomu czytelnika który kupuje szkolenie na poziom trenera który zbudował potężny biznes i uczy tego innych – czego wszystkim życzymy oczywiście.
Marcin: Taki jest nasz cel między innymi. Fajnie Bartku się rozmawiało, dzięki za udzielenie wywiadu.
Zapraszamy do Miasta Szkoleń – można się zarejestrować już jako partner i promować.
Bartek: Zapraszamy.
Marcin: No i w przyszłości na szkolenia Bartka jak najbardziej. Pozdrawiamy!
Bartek: Trzymajcie się… Cześć!






Zasadniczy problem większości osób to gromadzenie w nieskończoność wiedzy, która nie jest wykorzystywana. Dlatego trzeba mieć system motywacyjny + plan działania. Czekam z niecierpliwością na webinar.
Szymon Kubański
Dzięki Bartku za świetny Materiał …
Sam Miałem ten problem od miesiąca nie mogłem ruszyć moim projektem http://PodstawyBiznesu.pl ale w końcu ruszyłem …
Moim sposobem dokładne rozpisanie Krok po Kroku co chcę zrobić .
Pozdrawiam
Wojciech Wesołowski
Wojciech Wesołowski
Zadziwiające! Wczoraj dokładnie na ten temat rozmawiałem z moim przyjacielem, który próbuje zmotywować swoich partnerów w biznesie mlm poprzez wyjazd na szkolenie/seminarium firmowe. Problem w tym, że są to ludzie, którzy trwają przy produktach jakie nabywają w firmie xxx, próbowali też tworzyć strukturę, ale bez planu działania i bez odpowiednich narzędzi. Jak łatwo się domyślić także bez większych rezultatów. Motywacja w tym momencie zda się tylko na poprawę statystyk obecności i chwilowy wybuch entuzjazmu.
Zaraz wyślę linka kumplowi
Adam Keller
Witam Bartku.
To nagranie zrobiłeś chyba dla mnie,było super.Oczekuję,że z Twoją pomocą zrobię coś.Być może Paweł miał rację,że ebiznes nie jest dla mnie,ale Ty mówisz o czyś innym.każdy musi zacząć od zera.Pozdrawiam.
Teresa
Bardzo mi się spodobał ten wywiad. Bartek mówił między innymi o tym, że motywacja nie jest potrzebna na początku drogi biznesowej, ale później w trakcie budowania biznesu lub robienia czegokolwiek innego. Jednak myślę, że tym filmem zostanie zmotywowanych wiele osób, również tych początkujących.
Pozdrawia.
piotrkon
Wywiad pełen wartościowej treści!
Przyznam, że byłem, myślę, że nadal w pewnych tematach jestem w tym miejscu, o którym Bartek mówi.
To znaczy nie wykorzystuję w pełni swojej wiedzy i możliwości.
Ten wywiad dał mi „kopa” i „obudził”.
Dziękuję i pozdrawiam:)
Robert Marciniak
http://www.odniescsukces.pl
Robert
Bardzo interesujący wywiad. Bartek ma tutaj sporo racji. Co z tego, że wysłucha się, czy odbędzie sto szkoleń jeśli nic się nie wprowadzi z nich w życie. Lepiej wiedziec mniej a więcej działac;)
Rafał Kołodziej
To co pozytywne zostało powiedziane. Więc dla odmiany będę krytykował. Uważam Bartku, że jesteś „troszeczkę głupi”. Nie dla tego, że posługujesz się słowami, których nie rozumiesz (głupota – niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania przyp. wikipedia). Nie dlatego, że nie budujesz zbyt pozytywnego wizerunku o sobie w oczach potencjalnych klientów. Tylko dlatego, że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co mówisz.
Tomek
Tomek: napisałeś komentarz na bardzo ogólnym poziomie. Jednak tak samo jak ja mam prawo do mówienia tego, co sądzę o niektórych zachowaniach, tak i Ty masz pełne prawo do krytyki
Jak to mówią: jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził
Pozdrawiam serdecznie,
Bartek
Bartek Popiel
Wprawdzie jestem z innej epoki,ale zaraziliście mnie swoim entuzjzjem,nareszcie znależli się młodzi ludzie,którzy odnawiają wizerunek współczesnej młodzieży.Brawo!Jestem z Wami i jestem z Was dumna.Teraz Wy możecie uczyć starsze pokolenie,jak prowadzić sensowne i dostatnie życie.
Jestem uczestnikiem „Miasta Szkoleń”,mam nadzieję,że również osobiście będę mogła poznać niektórych z Was.Dzięki za wywiad-bardzo praktyczny.Maryla
Maryla
Witam,
jak już ktoś wspomniał świetny wywiad no i daje ogromnego kopa. Lubię oglądać ludzi którzy posiadają w jakimś stopniu takie życie jakiego oczekują. Bardzo przyjemnie oglądało się Ciebie gestykulującego i z taką ogromną energią do życia.
Pozdrawiam.
Barszczu
Ja obejrzałem dopiero teraz bo sesja przycisnęła wcześniej. Faktycznie wywiad świetny tylko teraz pytanie: ile z tego jestem w stanie wcielić w życie. Najgorsze w moim przypadku jest to, że mam „słomiany” zapał ale może wreszcie coś się ruszy w tym kierunku;)
Robert
Tyle ile zdołasz i będziesz chciał
Marcin Godlewski
Drogi imienniku:)
Każdy z nas, tak myślę, ma mniej lub bardziej „słomiany zapał”, sukcesem jest wykorzystać go maksymalnie, czego Tobie i wszystkim tutaj życzę:)
Pozdrawiam,
Robert Marciniak
Robert